• Wpisów:49
  • Średnio co: 27 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:28
  • Licznik odwiedzin:3 263 / 1398 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Boze, jak to wszystko mnie wkurwia i boli
nie moge normalnie funkcjonowac
nie moge sie na niczym skupic
to wszystko jest jakies dziwne i jeszcze mi to piszesz.
Nie jestes mi obojetny, nie byles mi nie bedziesz, noo rozumiesz?
Kocham Cie najmocniej i nie przestane, nigdy.
 

 
Mowiles, ze bedziesz zawsze
juz zawsze kiedy bede Cie potrzebowala, a teraz co?
Robienie wyrzutow i przegladanie tel?
Sorry, tak sie nie bawie.
Powoli zaczynam znowu zalowac
czuje, ze po raz kolejny popelniam ten sam blad
i to Twoje jebane milczenie.
Mozesz byc spokojny, przeciez "nic sobie nie zrobie"

#takbardzosuper.
 

 
Dluzsza przerwa, spowodowane to jest tym, ze z dnia na dzien coraz gorzej ze mna.
Dzisiaj nie bylam rowniez w sq, w sumie po co? Po to by napisac 2 kartkowki i sprawdzian? Wolalam posiedziec z moim kochaniem.
Dzien zaliczam do udanych, wieczor nie bardzo.
Wgl myslalam, ze zapomnialam hasla, ale na szczescie nie.
To wszystko jest takie kurwa ambitne.
Chcialabym zeby to trwalo juz zawsze
jestes cudownyy.

#jestsuper#kochamwchuj#marcel#
 

 
Dzisiejszy dzien typu 'wioze sie pomau'
5 z chemii, ladnie sie zapowiada.
Chce wiecej takich dni!
 

 
Stabilnie, powoli umieram.
100 przysiadow za jedna szmate.
W koncu niedlugo weekend.
Angielski w sobote, Gonia sie ksztalci,
moze chociaz ten przedmiot mi wejdzie do glowy
 

 
'' Poznaliśmy się przypadkiem, nieznany głos
w słuchawce,
nie mogłem się oderwać, chciałem poznać
cię dokładniej.''
 

 
Wczoraj miasto. Zjebanie w chuj,
zaluje na swoj sposob.
Wgl od kilku dni nic sie nie uklada
kazdy tylko wkurwia
dziwki
skonczyly sie te jebane przyjaznie
wreszcie!
Czlowiek tez moze stac sie nalogiem?
- nie kazdy.
Pozniej tylko wiecej i kurwa wiecej.
Jak nie ma tego, to co?
To nikogo nie obchodzi.
Tak jak Ty, dokladnie.
Pojawiles sie w moim zyciu
na kilka dni, miesiecy, bylo zajebiscie
a teraz co?
Zrobiles z mojego zycia gowno...
Podstawowy blad 21 wieku.
Pewnie powinnam Cie teraz pocieszac czy cos.
Na dzis mam dosyc.
Nie mam nawet najmniejszego powodu by co dnia
normalnie funkcjonowac, w ogole gowno wiesz.
Kochalam, pamietaj.
 

 
Niech ta niedziela mija wolniej.
Dzis znowu nie wyszlam, chociaz mialam taka ochote.
Sorry, Nygga.
Nic specjalnego nie robilam, tak jak reszta ostatnich dni.
Czy cos sie zmieni?
Jezuu, jutro kolejna kartkowka
i pierwsza szmata juz jest z geo.
Trzeba to jakos poprawic, nienawidze tej gosciowy!
Nie wiem czy ta szkola to jednak dobry wybor, moglam sie lepiej zastanowic.
Nie mam na nic ochoty, jeszcze ten policzek mnie max boli.
Jestesmy jeszcze kotami.
"Patrzę na stare zdjecia i to rodzi usmiech straszny. Wtedy myslelismy, że jestesmy siebie warci..."
Ty nie jestes wart nawet najgorszej szmaty.
 

 
I jutro znowu do szkoly,
zawody w biegach, ale to mnie nie dotyczy, jeaa.
Dobrze, ze polski zrobilam, cale 2 strony pisania, serio?
Zaczynamy geografia, pewnie bede odsypiac.
Wczorajszy dzien minal dosc szybko
troszke sprzatania, wazne ze ogarniete!
Na 17 zamierzam isc do kosciola, a czy do niego dotre, to tego nie powiedzialam.
Przynajmniej sie przejde.
Jezuu jakas Iliada albo Odyseja, zebym wiedziala tylko co to.
Ogolnie zapowiada sie ciekawie, nie moge doczekac sie juz srody
i melange, siostra!
Fajnie, ze niektorych osob nie bedzie,
nie zycze sobie ich towarzystwa.
Jestem spokojna
" noo zapewniam Cie, ze do pierwszej szmaty"
Nie bedzie tak zle, panie profesorze, hah.
Serio, juz prawie 3 tygodnie szkoly, a ja juz zglosilam nieprzygotowanie z historii na jedno mozliwe,
i nie mam jeszcze zadnej oceny.
Jebac. W koncu to technikum.
Wazne, ze piatek udany,
pomimo pozniejszego opierdalu jaki dostalam,
nastepny tydzien sobie odpuszczamy, ja po raz kolejny do tak zimnej wody wchodzic nie bede.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
To mamy wreszcie weekend
wczoraj powrot o 01.00 kurwa, chyba przesadzilam,
ale fajnie bylo. Nie ma jak sie kapac prawie nago w lodowatej wodzie, pozdro.
Szkola dopiero co sie zaczela, a mi sie juz nawet nie chce o tym myslec.
Fajnie jest miec kogos takiego, z kim mozna porozmawiac doslownie o wszystkim.
Ktos kto Cie po miesiacu przyjazni nie potraktuje jak "psa",
ale coz, bylo minelo i kurwa ni ma.
 

 
Duze elo
Kolejny dzien w szkole a ja czuje sie bardziej zmeczona,
koniec dnia udany, kretynie!
Teraz tylko jakis dobry film, gg i herbatka,
jutro na 8, miejmy nadzieje ze wstane.
Sroda? Ognisko integracyjne, bawimy sie do 20 przynajmniej.
 

 
Nooo koniec weekendu
ej nie mozna tak
jutro na 8, a o 7 bede na NbR
dopiero wrocilam, nie no fajnie.
Fajnych rzeczy sie dowiedzialam - zenujacy jestes
kurde, nie mam zrobionej matmy!
Siostra pomocy, od tego jestes.
Jutro biegamy tysiaka chyba, jaa.
Ja juz chce to cale ognisko integracyjne,
 

 
Kolejny dzien w domu,
mialam dzis wyjsc, Jezuu znow sie obrazi.
Jak w szkole? Nie pytajcie.
Na razie kartkowek nie bylo, wiec oky.
Chuj z Toba i tak mam do Ciebie zal, jakby nie bylo.
Takze juz nigdy nie pozwole na to, abys wrocil.
Lekcje odrobione, wiec jutro dzien wolniejszy,
ale zamierzam wyjsc chyba o 13-tej.
Spokojnie pic nie bede, ani palic.
Nie mam takich problemow jak prawie kazdy.
Jestem nacpana, ale mi nowosc,
zablysnales kolego, max.

Jeej, kocham Cie siostra za to, ze mi tak przepisujesz zeszyty.
Niedlugo farbujemy na czarno i ombre, bedzie bosko.
Wiem, ze ciezko mnie rozczytac!
 

 
2 tydzien szkoly
a mi sie serioo nie chce, co robic?
Jest kilka fajnych kolegow i kolezanek
dzisiejsze granie w siatke zajebiste
w koncu dzis na 11;00
i nie zaspalam, haha
taka sytuacja
wczorajsza pierwsza lekcja ominieta
jest dobrze!
E-dziennik nie zawodzi.
 

 
To mamy weekend
i sie nie bawimy.
Dzisiaj troszku klotnia
ale juz jest oky
przepraszam Domino.
Szkola fajna, ciekawe jak dlugo bede miala takie zdanie?
Ja chce juz wakacje, ej.
Wgl dzis mialam wyjsc jeszcze z kolega, ale tego nie zrobilam.
Jezu, jestem taka "niesmiala"
Przepraszam, kocham inna osobe
i z byle kim sie nie zadaje
podane juz lektury, mmm
ciekawe kiedy ja to wszystko przeczytam?
 

 
Ohoho dluzsza przerwa
widze ze juz sie pocieszyles, elegancko.
Nowa szkola,nowi ludzie, zjebanie
niektorzy nawet spoko
nauczyciele tez, mozna sie przyzwyczaic
to jak Gosiu bierzemy sie za nauke?

 

 
Wczoraj milo dzien spedzony
dzieki Domino
Niebrow i te sprawy.
Kinia uzaleznienie od zelkow tylko z Biedro
to uczucie nadal powraca, a telefon jak milczal
tak dalej milczy.
Czerwone autko nawet fajne.
Wgl nie pisalam dosc dlugo, chwila przerwy
teraz to sq, wiec nie wiem czy bloga nie zawiesic.


Juz raz zatesknilo, powrocilo.
 

 
Co tam u Was?
U mnie ciagle to samo.
Wszystko mi sie przypomina, szczegolnie wieczorami.
Nie wiem jaka bedzie poniedzialkowa reakcja.
Ja pierdole, juz sie boje.
- zajebalabym Ci
ale
jestes moim skarbem.
Wroc,
przepraszam.
Chce Cie z powrotem,
zostan, juz na zawsze,
na zawsze.
 

 
I ten stan, kiedy zaczynasz znowu tesknic
to wszystko znowu powraca
a myslalam, ze bedzie juz lepiej.
Kurwa, jak ja za nim tesknie.
Tesknie? Nie znam juz takiego slowa.
Moze lepiej byloby, gdybys nie istnial?
Albo ja nie istaniala?
Jest sie zazdrosnym o kogos z kim się "nie jest"?
To nie jest chyba stan normalny.
Wakacje wyjatkowo zaliczam do zjebanych,
wyplakalam sie za te wszystkie lata, łał.
Po prostu Cie nie bylo i tyle w temacie.
Juz raz zateskniles, ale chyba kolejnego nie bedzie.

Nie pozwole, aby ktos w taki sposob niszczyl mnie wewnetrznie,
nie!
Bym sie chciala tak porzadnie zjarac kiedys,
nie czuc juz nic,
nie przejmowac sie, nie myslec
miec na wszystko totalna wyjebke.
Taka, jaka Ty masz teraz, takie cos fajnego.
 

 
Jejku, ale dzis sie wybawilam!
Ola, poczulam sie kilka lat mlodziej, chociaz Ty masz zaledwie 4.
Kocham takie dzieciaczki, chcialabym miec tak jeszcze jedna siostrzyczke.
Fajnie, fajnie takie zabawy w "chowanego",
Maniek czy Franek tez fajny!
Mowimy teraz o kroliku.
Wieczor nalezy do udanych,
oczywiscie reszta tez.
Jednak nie wyszlam z psem, bylam zbyt zajeta.
"Topię się w oceanie wspomnień.Nie potrafię Cię zapomnieć."
Jutro moze jakies foto, cos kminimy.
Jesli wstane o sensownej porze, a moze to byc juz poludnie.
Wszystko mozliwe.
I tak prawie koniec tygodnia, a ja nic szczegolnego w nim nie zrobilam.

Kiedys mozna bylo zranic mnie obrazliwym komentarzem
ale teraz mam na to wyjebane za przeproszeniem.
Mozna sie przyzwyczaic do tego, ze dana osoba na ktorej nam zalezy jest z inna, ale czy pomimo tego mozna byc w pelni szczesliwym?
Patrzac niektore blogi, widze, ze macie podobny problem, ale jak wyjsc z takiej sytuacji?
 

 
Dzisiaj odrobine deszczu nie zaszkodzi, w sumie ciagle pada,
jemy spaghetti mojej siostry.
Nawet jej sie udalo, mysle ze sie nie otruje.
Z dzisiejszych planow nic nie wyszlo przez pogode.
Wieczorem moze jakis krotki spacer tak przed snem
i oto milym akcentem zakonczymy dzisiejszy dzien
w sumie to taka monotonnosc.
Wstaniesz, przezyjesz jakos ten dzien, polozysz sie spac i tak kazdego kolejnego dnia.
Jeszcze dobry tydzien wakacji, te wyjatkowo zaliczam do nie udanych.
Moze one milay byc takie?
Przynajmniej jeszcze musze zaliczyc jeden wypad na nbr.
Przezucamy sie na Enrique Iglesiasa,
piatek jeszcze jakos spokojnie, a pozniej znowu pewnie wroci to, co bylo.
W mniejszym stopniu, ale wroci,
meybe.
Nie wiem czemu nie chca dodawac mi sie tu zdjecia
juz ktorys raz z rzedu probuje i nic.
Trudno bedzie pokochac kolejny raz dziewczyne z bliznami, nie?
nara, piatka!

 

 
Zero smutku
jak nie mysle.
Spacer, ale bez pieska.
Jutro bardziej napiety grafik
w koncu koniec wakacji, trzeba sie czyms konkretnym zajac.
Szybko to zlecialo, chcialabym jeszcze przynajmniej miesiac,
w piatek wixa
alkohol we wlasnym zakresie.
Nie jaramy, jakos na razie nie czuje takiej potrzeby.
 

 
Fajnie, troszke dluzszy spacerek z psem,
chyba mu sie podobalo.
Przed snem akurat, w sumie i tak spac nie moge,
a w dzien sie spi do poludnia, normalne?
Z rana lekkie zdziwienie, ale negatywne.
Pozniej miasto, tylko strasznie noga boli.
Teraz skype i sie nie martwimy tym, co bylo.
  • awatar mi mejor amigo.: @Emexae : rasa, to jakis zwykly, ale i tak bardzo kochany, wabi sie Misiek :)
  • awatar Emexae: W sumie to chciałabym miec psa, ale musiałby sam siedzieć w domu wiec słabo... A jaka rasa? I jak sie wabi? ;)
  • awatar I Miss You, very ♥: Hehe też nie tak dawno wróciłam z pieskiem ze spacerku:) Super opis!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj bardziej w terenie
odmiennosc dnia wczorajszego.
Przeciez nie bede siedziec i zamulac ciagle
myslec o jednym i tym samym,
nudne, nie?
Tez mi sie tak wydaje, na chwile obecna dosc.
Jutro moze miasto i kminimy
nowe buciki oky.
Teraz jemy ciastko i sie nie przejmujemy,
na chwile przeszly smutki,
ale i tak zjebanie.